Zbyt dużo zawiłości, emocji, myśli, wahań, pytań... To wydawało się trudne. Chciałam wtedy uciec... Teraz mam nauczkę... jednak mam nadzieję. że będzie lepiej.
Jestem zmęczona... Najbardziej tymi uporczywymi myślami...
Chciałabym odpocząć, zasnąć... Jednak nie mogę spać...
Ja nic nie rozumiem...
a najbardziej nie rozumiem samej siebie...
Jakież to wspaniałe,
czuć się bezpiecznie z osobą,
przy której ani nie ważysz myśli,
ani nie mierzysz słów,
ale wylewasz je dokładnie takie,
jakimi są, nie oddzielając ziarna
od chwastów, wiedząc, że przyjazna ręka
przesortuje je, zatrzyma to,
co wartościowe, a resztę rozwieje
podmuchem miłego wiatru.
George Eliot
Dziękuję Ci za wszystko!!! :-*